Posts Tagged ‘dziennikarz freelancer’

Dziennikarstwo specjalistyczne: współpraca Agencji Medialnej Andrzej Fedorowicz z magazynami “Focus”

czwartek, wrzesień 15th, 2011

W ciągu ostatniego roku kontynuowałem jako dziennikarz-freelancer współpracę z magazynami, wydawanymi przez Gruner+Jahr Polska: “Focusem”, “Focusem Historia”, “Focusem Śledczym”, “Focusem Extra” oraz najmłodszym w tym gronie magazynem “Sekrety Nauki”. W sumie ukazało się w nich 19 tekstów mojego autorstwa, do których lektury serdecznie zapraszam.

Teksty o tematyce psychologicznej, edukacyjnej, ekonomicznej i naukowej:

Teksty o tematyce historycznej i politycznej:

Teksty o tematyce kryminalnej i prawnej:

  • Handlarze śmiercią (Śledczy 1/2011)
  • Seksualne niewolnice nigdy nie były jeszcze tak tanie (Śledczy 2/2011)
  • Łowcy głów skuteczniejsi od policji (Śledczy 4/2011)
  • Bossowie cyberpodziemia (Śledczy 5/2011)

Nowe tematy dla “Focusów”

środa, wrzesień 1st, 2010

Współpraca Agencji Medialnej z magazynem Focus trwa już trzy lata, ale postanowiłem przypomnieć o niej z dwóch powodów: ukazania się nowego tytułu pod tą marką (Focus Śledczy) oraz 15-lecia pierwszego polskiego wydania pisma (w październiku 1995).

W pierwszym numerze Focusa Śledczego opublikowałem tekst opisujący narzędzia słynnych zamachów politycznych (od czasów biblijnych do Jana Pawła II). Został on wydrukowany razem z tekstem Bogusława Wołoszańskiego o nieznanych dotąd, sensacyjnych faktach dotyczących sfałszowania sekcji zwłok prezydenta Johna F. Kennedy’ego (czytaj w formacie pdf).

Z kolei we wrześniowym numerze Focusa ukazały się dwa moje teksty: o zleceniodawcach kradzieży słynnych dzieł sztuki oraz technikach przesłuchań, stosowanych przez służby specjalne.

Okładkowym tekstem wrześniowego Focusa Historia był z kolei tekst mojego autorstwa, opowiadający o najsłynniejszych podwójnych agentach w wojnach wywiadów.

Następne teksty ukażą się w wydaniach październikowych. W urodzinowym numerze Focusa będzie to materiał o metodach szkolenia funkcjonariuszy służb specjalnych do podejmowania decyzji w warunkach ekstremalnych, a w Focusie Historia tekst o tajnych akcjach politycznych Watykanu.

Zapraszam do lektury.

Focus Historia: Pół miliona Polaków służyło w Wehrmachcie

piątek, styczeń 15th, 2010

W numerze 2/2010 magazynu Focus Historia ukazał się mój tekst poświęcony losom 500 tysięcy Polaków, przymusowo wcielonym do Wehrmachtu w czasie II Wojny Światowej. Tekst oparty jest zarówno na relacjach byłych żołnierzy, jak i niesamowitej historii poszukiwań grobu ojca przez Alojzego Lyskę (na zdjęciu poniżej) ze Śląska, znanego samorządowca i byłego posła na Sejm RP.

Historii tej poświęcony był też film “Dzieci Wehrmachtu”, wyemitowany w styczniu w kanale TVN Discovery Historia. Dłuższa wersja tego filmu na trafić do kin w najbliższym czasie.

W odróżnieniu od filmu, tekst w Focus Historia opowiada nie tylko nie tylko o Polakach powołanych do Wehrmachtu ze Śląska, ale także z Pomorza i północnego Mazowsza. To wciąż biała plama w historii Polski, przez ponad 60 lat objęta całkowitą zmową milczenia.

Kliknij tu, aby przeczytać artykuł w wersji online

Nowe media - seminarium dla dziennikarzy i redaktorów prasy regionalnej w Kijowie

poniedziałek, listopad 2nd, 2009

W październiku Agencja Medialna we współpracy z Wschodnioeuropejskim Centrum Demokratycznym (Warszawa) oraz Instytutem Rozwoju Prasy Regionalnej (Kijów) przeprowadziła szkolenie, pokazujące możliwości wykorzystania tzw. nowych mediów w pracy gazet lokalnych. Szkolenie obejmowało takie tematy, jak:

  1. Nowi użytkownicy mediów. Czego oczekują?
  2. Nowe technologie i trendy
  3. Rola i funkcja nowych mediów w społeczeństwie
  4. Wymagania dla dziennikarzy nowych mediów
  5. Nowe standardy: treść (kontent) , zbieranie i obróbka informacji
  6. Praca ze źródłami
  7. Wyposażenie multimedialnego reportera
  8. Interaktywność i kreowanie zawartości mediów przez użytkowników
  9. Wymagania wobec tekstów
  10. Multimedialny przekaz. Struktura i elementy
  11. Graficzne elementy nowych mediów: zdjęcia, infografiki, slajd-show, wideo, audio.

Część praktyczna obejmowała:

  1. przygotowanie i montaż krótkich reportaży i wywiadów video
  2. prezentację zdjęć w formie slideshow na stronie internetowej (z dźwiękiem i bez)
  3. wymianę informacji między dziennikarzami i redakcjami poprzez serwisy społecznościowe YouTube, SlideShare i Twitter
  4. zakładanie blogów informacyjnych

W czasie trwającego 4 dni seminarium w Kijowie przeszkoleni zostali dziennikarze i redaktorzy z 15 gazet lokalnych ze wszystkich obwodów Ukrainy.

O antysowieckiej partyzantce na Augustowszczyźnie i jej współpracy z Abwehrą przeciwko ZSRR w Focus Historia

niedziela, listopad 1st, 2009

W listopadowym magazynie Focus Historia opublikowałem tekst, który ujawnia skalę antysowieckiego ruchu oporu na polskich ziemiach zajętych przez ZSRR w wyniku paktu Ribbentrop-Mołotow. Szczególnie silne antysowieckie oddziały partyzanckie miały swoje bazy na terenie Puszczy Augustowskiej oraz bagien biebrzańskich, w tym słynnego Czerwonego Bagna.

Nieznanym dotąd faktem była współpraca polskich partyzantów na tym terenie z niemieckim wywiadem, Abwehrą, przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Augustowskie podziemie nie przebierało w środkach, jeśli chodzi o walkę z sowieckim okupantem. Może dzięki temu Białostocczyzna, jako jedyny fragment II Rzeczpospolitej zajęty przez ZSRR w 1939 roku, po wojnie wróciła do Polski? Polecam lekturę.

Kto ma internet, ten ma władzę (3)

środa, październik 14th, 2009

W czerwcu 2009 roku doświadczenia z internetowych kampanii wyborczych Roh Moo Hyuna i Barracka Husseina Obamy oraz wnioski z wydarzeń w Mołdawii stały się inspiracją dla Mir Houseina Mousaviego, byłego premiera Iranu i przeciwnika rządzącego w nim od czterech lat prezydenta Mahmuda Ahmadineżada. W serwisie społecznościowym Facebook, popularnym wśród młodych i wykształconych ludzi zgromadził on ponad 170 tysięcy zwolenników. Tym razem jednak wypadki potoczyły się zupełnie inaczej.

W Iranie dostęp do Internetu mają 23 miliony ludzi – jedna trzecia wszystkich mieszkańców. Jeszcze popularniejsze są telefony komórkowe. Jednak od ponad 30 lat kraj jest religijną dyktaturą, w której ostatni głos mają islamscy przywódcy – ajatollahowie. Ostre starcie było nieuniknione.

Gdy tylko w Teheranie zaczęły zbierać się tłumy zwolenników przegranego Mousaviego, zarzucający władzom sfałszowanie wyborów, pierwszą decyzją reżimu – oprócz wysłania policji na ulice - było wyłączenie telefonów komórkowych w stolicy i zablokowanie dostępu do serwisu Facebook. Jednak sam internet działał. Jak się okazało, władze miały powody, by nie wyłączać go całkowicie. Gdy na ulicach trwały krwawe starcia demonstrantów z policją, w sieci trwała inna wojna.

Cytowany przez „Wall Street Journal” ekspert ds. Internetu z Teheranu ujawnił anonimowo, że w czasie zamieszek irańskie władze po raz pierwszy użyły w pełni specjalnego urządzenia, umożliwiającego zbieranie informacji o użytkownikach sieci oraz przetwarzanie ich w celu dezinformacji. Urządzenie to o nazwie Platforma Wywiadowcza (pisałem o niej w tekście „Wszyscy jesteśmy obserwowani”, Focus nr 6/2009) wyprodukowała firma Siemens, która nie ujawnia, gdzie trafiło ok.100 sprzedanych dotąd egzemplarzy. Jak się okazało, jedną z Platform zakupiły władze Iranu.

Wykorzystywano ją dotąd głównie do podsłuchiwania rozmów telefonicznych, ale „internetowa mobilizacja” zwolenników Mousaviego spowodowała, że Platforma stała się jednym z głównych narzędzi walki z opozycją w sieci. Umożliwia ona bowiem tzw. głęboką inspekcję pakietów internetowych (DPI), co w praktyce oznacza możliwość sprawdzenia każdego maila, wpisu na forum, wiadomości w serwisie społecznościowym, a nawet ich przeredagowanie. Platforma jest w stanie odkodować każdą przesyłaną przez sieć wiadomość, usunąć z niej niepożądane słowa czy nawet całkowicie zmienić treść i powtórnie ją zakodować w czasie zaledwie kilku milisekund.

Irańscy internauci nie pozostali dłużni, chociaż ich możliwości bojowe były o wiele skromniejsze. Mimo to nawet przy ograniczonym dostępie do sieci internetowi partyzanci mogli, nie wychodząc z domów, zaopatrywać się w „broń” w dowolnym miejscu na świecie. Wystarczyło, że ściągnęli na swój komputer odpowiednie oprogramowanie.

W poniedziałek 15 czerwca 2009 roku 25-letni londyńczyk Ryan Kelly (na zdjęciu) stwierdził, że na stworzonej przez niego internetowej witrynie „Page Rebooter” w ciągu jednej nocy liczba odwiedzin wzrosła z 700 do 41 000. Witryna zawierała programowanie, które automatycznie odświeżało strony internetowe co kilka sekund. Kelly, z zawodu informatyk, wykorzystywał ją do przeglądania wyników sportowych oraz kontrolowania aukcji na serwisie Ebay. Tym razem jednak liczba odwiedzin sugerowała, że „Page Rebooter” posłużył do innego celu. Poprzez częste odświeżanie stron można bowiem zatkać mniej wydajne serwery.

Podejrzenia Kellego potwierdził anonimowy mail: „Proszę wyłączyć na kilka dni swoją stronę internetową, gdyż jest ona wykorzystywana do ataków na inne witryny”. Kelly spełnił prośbę, ale już wkrótce otrzymał kolejnego maila: „Uruchom proszę swoją stronę najszybciej , jak się da. Potrzebujemy twojej pomocy w Iranie przeciwko Ahmadineżadowi”. Po chwili jego skrzynka mailowa zapełniła się podobnymi prośbami. Kelly uruchomił stronę.

- Nigdy nie przypuszczałem, że ludzie mieszkający 4,5 tysiąca kilometrów od Londynu będą potrzebowali jej w takim celu – wyznał później agencji CNN.

Jak się okazało, irańscy cyberdysydenci zaatakowali za pomocą „Page Reebota” strony internetowe prezydenta i rządu, oficjalnych gazet, policji, wojska, banków, sądów i firm transportowych. Za pomocą maili, w których wymieniali „listę celów”, rozpowszechniali także własny programik do ataków, DoS-LOC.exe.

Ale Ryan Kelly nie był jedyną osobą, która otrzymała prośbę o niewyłączanie swojej strony. W ten sam poniedziałkowy poranek 33-letni Jack Dorsey, twórca niezwykle popularnego serwisu mikroblogowego Twitter (Głośnik) odebrał telefon od pracownika Departamentu Stanu USA. Urzędnik prosił, by przełożyć o kilka dni prace nad planowanym na ten dzień przenoszeniem serwisu na bardziej wydajne serwery, gdyż może to zakłócić dostęp do Twittera dla irańskiej opozycji. Okazało się bowiem, że po wyłączeniu sieci komórkowych przez władze w Teheranie to właśnie Głośnik, umożliwiający szybkie wysyłanie liczących do 140 znaków wiadomości, zastąpił sms-y którymi wcześniej porozumiewali się przeciwnicy Ahmadineżada.

video>

Także filmowy portal YouTube stał się narzędziem walki dla irańskich cyberdysydentów. Dzięki niemu oddział BBC nadający w języku perskim dostawał z ogarniętego zamieszkami Teheranu średnio pięć amatorskich filmów na minutę (zobacz film powyżej).

W następnym odcinku: co się dzieje w krajach za “cyfrową kurtyną”.

Dziennikarz-freelancer: współpraca Agencji Medialnej z magazynem Focus

piątek, czerwiec 19th, 2009

Wpółpraca Agencji Medialnej z wydawnictwem Gruner&Jahr zaoowocowała publikacją - w czasie niespełna 4 miesięcy - 14 tekstów o bardzo różnorodnej tematyce.

W numerze marcowym Focusa na okładce pojawił się temat o somalijskich piratach i ich powiązaniach z islamskimi grupami terrorystycznymi. Po zimowej przerwie piraci wznowili bowiem aktywność i prasa całego świata znów zaczęła poświęcać im  miejsce na pierwszych stronach. Magazyn Focus - chociaż jest miesięcznikiem i jego cykl produkcyjny trwa długo - wstrzelił się z tematem w doskonały czas. Zainteresowanym polecam lekturę tekstu “Świat kontra piraci”. 

 

Również w marcu na okładce Focusa Historia znalazł się temat o nieuleczalnej ludzkiej chciwości jako przyczynie światowego kryzysu ekonomicznego “Kronika zapowiedzianego krachu”. Redakcja poświęciła różnym aspektom recesji także wydany w maju numer specjalny, zawierający m.in. tekst “Kryzys lepszy od viagry”.

 

 

W kwietniu na okładce Focusa ukazał się tekst o badaniach naukowych, dotyczących zorganizowanej przestępczości. W tym samym numerze znalazł się artykuł o kłopotach współczesnej cywilizacji z ilością wyproduowanych przez nią informacji “Inwazja niezniszczalnych danych”. Kwietniowy Focus Historia zamieścił z kolei mój tekst o ucieczkach z obozów jenieckich w czasie II Wojny Światowej. 

 

 W czerwcowym numerze Focusa znalazł się tekst o wyrafinowanych metodach śledzenia ludzi przez służby wywiadowcze, a w Focusie Ekstra publikacje dotyczące najnowszych badań na temat seksu (Polecam “Cenę orgazmu”). Równie ciekawie zapowiada się kolejny numer specjalny o ekstremalnych psychicznych i fizycznych doświadczeniach ludzi, który ma ukazać się 3 lipca.