Jak zostałem mentorem dziennikarstwa

Na przełomie maja i czerwca ruszył bardzo interesujący program mentorski banku Credit Agricole o nazwie „Do pierwszej pracy”. Przez pół roku dziesięciu specjalistów z różnych dziedzin udziela praktycznych rad absolwentom, którzy właśnie wybierają się na pierwszą rozmowę kwalifikacyjną lub znaleźli już zatrudnienie, ale brakuje im doświadczenia w rozwiązywaniu problemów, o których rzadko uczy się na studiach. Porady każdego z mentorów są publikowane zarówno na stronie programu Do pierwszej pracy, jak i na Facebooku w postaci dziesięciu tekstów oraz pięciu krótkich filmów video.

Zostałem zaproszony do grona specjalistów jako dziennikarz i trener dziennikarstwa. Zainteresowanych publikowanym poradami (a są one wyjątkowo szerokie – od konstrukcji tekstów po dziennikarstwo smartfonowe) zapraszam na mój „mentorski” profil na Facebooku – lajki oczywiście mile widziane:).

Zeskanuj moją cyfrową wizytówkę

Kody QR (Quick Response) to znakomity sposób na szybkie przekazywanie informacji. Można za ich pomocą zapisać tekst, adres strony internetowej czy własną wizytówkę. Wystarczy zainstalować w swoim smartfonie aplikację o nazwie Scan, uruchomić ją i zeskanować kod, by wszystkie zawarte w nim informacje zapisały się w pamięci komórki. Jak stworzyć taki kod? Można to zrobić online. Wystarczy wpisać w Google „QR generator” i wejść na jedną z wyświetlonych stron, np. na http://www.qr-online.pl/.

Szkolenie dziennikarskie dla lokalnych mediów ze Śląska

Kolejny raz miałem przyjemność prowadzić szkolenie dziennikarskie dla redakcji tytułów, wydawanych przez Arka Gruchota z Raciborza: Nowin Raciborskich, Nowin Wodzisławskich, Tygodnika Rybnickiego oraz ich wspólnego portalu Nowiny.pl. W przeciwieństwie do szkolenia sprzed roku, poświęconego głównie organizacji i planowaniu pracy redakcyjnej oraz fotografii i grafice prasowej, tym razem tematyka była multimedialna. Celem było pokazanie dziennikarzom, jak w prosty i szybki sposób można przełożyć tematy z gazet do internetu – w formie video.

Zwykle dziennikarze piszący mają z tym problem: ruchomy obraz to zupełnie inny język przekazu, niż tekst. Chociaż go rozumiemy i znamy jego „składnię” ( w końcu wszyscy wychowywaliśmy się na telewizji), to niekoniecznie umiemy się nim sami posługiwać. Wystarczyło jednak kilka godzin, by przełamać bariery, a niektórym reporterom występowanie przed kamerą naprawdę się spodobało. Produkcja video w Raciborzu, Wodzisławiu i Rybniku idzie pełną parą, o czym można się przekonać, zaglądając na stronę Nowiny.tv.

W perspektywie listopadowych wyborów samorządowych, które zwykle przyciągają większą liczbę czytelników na strony internetowe gazet lokalnych i są doskonałą okazją do wypromowania własnych kanałów video zachęcam redaktorów naczelnych, by poszli w ślady Nowin i pomyśleli o przeszkoleniu swoich zespołów.

Szkolenie dziennikarskie: zakończenie cyklu warsztatów „Dziennikarz multimedialny” dla redakcji Polskapresse

W maju zakończyłem 9-miesięczny cykl szkoleń z programu „Dziennikarz multimedialny – moduł video” dla redakcji gazet regionalnych, wchodzących w skład grupy wydawniczej Polskapresse. W trakcie 18 seminariów warsztatowych przeszkoleni zostali m.in. reporterzy z Poznania (Głos Wielkopolski), Gdańska (Dziennik Bałtycki), Wrocławia (Gazeta Wrocławska), Łodzi (Dziennik Łódzki i Express Ilustrowany), Krakowa (Gazeta Krakowska), Śląska (Dziennik Zachodni), Lublina (Kurier Lubelski) oraz korespondenci i dziennikarze z należących do Polskapresse tygodników lokalnych.

Głównym tematem szkoleń było tworzenie krótkich relacji video jako uzupełnienia wiadomości, publikowanych w postaci tekstów. Oprócz video uczestnicy szkoleń próbowali również swoich sił w tworzeniu fotocastów – coraz popularniejszej formy dziennikarskiej, łączącej nagrywaną na dyktafon relację audio z pokazem slajdów (zdjęcia z dźwiękiem). Opanowywali również podstawy montażu filmowego. Stałym elementem zajęć były warsztaty kreatywne z tworzenia tematów do relacji video.

Wnioski? Każdy z nas nosi dziś w kieszeni podręczne studio filmowe: aparat, kamerę, dyktafon i komputer z dostępem do internetu. To wszystko mamy przecież w swoich smartfonach. Tymczasem w pracy dziennikarskiej wykorzystujemy zaledwie ułamek możliwości tego sprzętu. Okazuje się jednak, że łatwo można to zmienić. W ciągu zaledwie 8-godzinnych zajęć nawet ludzie, którzy nie mieli dotąd nic wspólnego z filmowaniem, byli w stanie skutecznie opanować tą formę reporterskiej relacji.