Archive for wrzesień, 2012

Szkolenie dziennikarskie: zakończenie cyklu warsztatów “Dziennikarz multimedialny” dla redakcji Polskapresse

piątek, wrzesień 21st, 2012

W maju zakończyłem 9-miesięczny cykl szkoleń z programu “Dziennikarz multimedialny - moduł video” dla redakcji gazet regionalnych, wchodzących w skład grupy wydawniczej Polskapresse. W trakcie 18 seminariów warsztatowych przeszkoleni zostali m.in. reporterzy z Poznania (Głos Wielkopolski), Gdańska (Dziennik Bałtycki), Wrocławia (Gazeta Wrocławska), Łodzi (Dziennik Łódzki i Express Ilustrowany), Krakowa (Gazeta Krakowska), Śląska (Dziennik Zachodni), Lublina (Kurier Lubelski) oraz korespondenci i dziennikarze z należących do Polskapresse tygodników lokalnych.

Głównym tematem szkoleń było tworzenie krótkich relacji video jako uzupełnienia wiadomości, publikowanych w postaci tekstów. Oprócz video uczestnicy szkoleń próbowali również swoich sił w tworzeniu fotocastów - coraz popularniejszej formy dziennikarskiej, łączącej nagrywaną na dyktafon relację audio z pokazem slajdów (zdjęcia z dźwiękiem). Opanowywali również podstawy montażu filmowego. Stałym elementem zajęć były warsztaty kreatywne z tworzenia tematów do relacji video.

Wnioski? Każdy z nas nosi dziś w kieszeni podręczne studio filmowe: aparat, kamerę, dyktafon i komputer z dostępem do internetu. To wszystko mamy przecież w swoich smartfonach. Tymczasem w pracy dziennikarskiej wykorzystujemy zaledwie ułamek możliwości tego sprzętu. Okazuje się jednak, że łatwo można to zmienić. W ciągu zaledwie 8-godzinnych zajęć nawet ludzie, którzy nie mieli dotąd nic wspólnego z filmowaniem, byli w stanie skutecznie opanować tą formę reporterskiej relacji.

Andrzej Fedorowicz o katastrofie Titanica w TVN24 [VIDEO]

piątek, wrzesień 21st, 2012

15 kwietnia 2012 roku zostałem zaproszony do programu “Wstajesz i wiesz” w TVN24 na rozmowę o “Titanicu” - minęło właśnie 100 lat od jego zatonięcia. Okazją był mój tekst “Klątwa kapitanów” o przyczynach najsłynniejszych katastrof morskich, który ukazał się wcześniej w nr 4/2012 “Focusa Historia”.

Bad Gastein: z nartostrady do radioaktywnych sztolni

czwartek, wrzesień 20th, 2012

Żółta kolejka powoli wjeżdża w głąb góry. Ubrani w szlafroki i kąpielowe kostiumy pasażerowie na początku lekko szczękają zębami, ale im bliżej celu, tym robi się goręcej. Po kilometrze podróży wszyscy zrzucają szlafroki, na skórze pojawia się pot. To dopiero połowa drogi. Chociaż noc w górach jest wyjątkowo mroźna, tam, gdzie jedziemy, jest jak w tropikach: 40 stopni i 85-procentowa wilgotność powietrza.

Po kilkunastu minutach jesteśmy dwa kilometry w głębi ziemi, w sztolniach dawnej kopalni złota Bockstein. W wykutych w skale korytarzach stoją polowe łóżka. Tu, przy relaksującej muzyce, w zupełnej ciemności, spędzimy pół godziny. Przez ten czas nasze ciała będą wchłaniały radioaktywny gaz – radon, który, jak twierdzą lekarze z Heilstollen, działa bezpośrednio na komórki układu immunologicznego, stymulując go i poprawiając odporność na choroby.

(more…)

Relacje video z targów elektroniki IFA 2012 w Berlinie

czwartek, wrzesień 20th, 2012

Na początku września razem z Łukaszem Kanownikiem pojechaliśmy do Berlina robić relacje video z targów IFA - największego jarmarku elektroniki w naszej części świata. Tematy dopisały: zarówno telewizory OLED, jak i wielkoekranowe Ultra HD/4K (7 modeli!) to gadżety, które w ciągu najbliższych lat zmienią sposób oglądania telewizji. Nie brakowało też galanterii dla sprzętów Apple’a, a w szczególności najnowszego iPhone’a 5. Pojawiły się też zupełnie nowe konstrukcje, jak Samsung Galaxy Camera - aparat cyfrowy z doskonałą optyką, sterowany za pomocą systemu operacyjnego Android.

Te i inne relacje video zostały zamieszczone na stronie Multi-blog.pl, czyli prowadzonym przeze mnie największym w Polsce branżowym blogu, poświęconym telewizji cyfrowej i nie tylko (uhonorowanym m.in. Medalem Europejskim).

Nasze matki, nasi ojcowie - dla kogo ten film?

czwartek, wrzesień 20th, 2012

Po obejrzeniu niemieckiego miniserialu i dyskusji z nim związanej, jako dziennikarz zajmujący się historią, chcę podzielić się kilkoma uwagami. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mamy do czynienia z fabułą, bardzo sprawnie zresztą zrobioną. Jednak przy okazji ktoś chciał tu napisać własną wersję historii i to w sposób jawnie propagandowy. Co raziło mnie najbardziej?

1. Z czwórki pokazanych w filmie przyjaciół (pomijam Wiktora, który jest Żydem), trójka na różne sposoby angażuje się w ratowanie ofiar Holocaustu. Greta idzie do łóżka z SS-manem, aby załatwić paszport dla swojego przyjaciela Wiktora. Wilhelm ryzykuje karierę w wojsku, by ocalić od śmierci 12-letnią żydowską dziewczynkę. Friedhelm zabija własnego dowódcę, aby po raz kolejny uratować Wiktora. I tylko biedna Charlotte donosi na pielęgniarkę-Żydówkę. Nieskutecznie jednak, bo ta ocaleje i na koniec wspaniałomyślnie jej przebaczy “w imię budowy nowych Niemiec”. A więc 3:1 a nawet 3,5:0,5 na korzyść Niemców-sprawiedliwych wśród narodów świata. Gdybym nie wiedział, że film powstał w ub. roku, to pomyślał bym, że konsultantami byli przy nim spece od NRD-owskiej propagandy.

2. Scena, w której Friedhelm zabija swojego dowódcę, by ratować Wiktora, to absolutne kuriozum. Pomijam już jej psychologiczne nieprawdopodobieństwo: oto młody Niemiec, który na froncie wschodnim stał się maszyną do zabijania i nie ukrywa, że morduje, aby samemu przeżyć, nagle doznaje przypływu uczuć wyższych. Problem w tym, że takie zdarzenie, ani nawet nic zbliżonego, nigdy nie miało miejsca. Gdyby miało, a świadek przeżył (jak stało się to z Wiktorem), to pierwowzór Friedhelma miałby w Yad Vashem nie jedno drzewko sprawiedliwego, ale całą aleję. Ta scena wyraźnie pokazuje niemiecką tęsknotę za heroicznym bohaterem, którego w najnowszej historii tego kraju niestety nie znajdziemy.

3. Po co ta scena? Z tego samego powodu, z jakiego cała (w większości frontowa przecież) akcja serialu została tak bogato nasycona wątkami niemiecko-żydowskimi. Te sceny nie powstały na potrzeby widza niemieckiego, a już na pewno nie polskiego, którego historyczna świadomość została przez twórców dzieła całkowicie zignorowana. To niemiecki przekaz adresowany do młodych Żydów na całym świecie: zobaczcie, nie byliśmy tacy, jak myślicie. Proporcje dobra i zła były u nas całkiem przyzwoite a i heroiczni bohaterowie się trafiali. A więc mamy produkcję, zrobioną za 15 mln państwowych euro na potrzeby ułatwienia dialogu niemieckich i izraelskich elit. A że kosztem Polaków, Rosjan czy Ukraińców? Kogo to obchodzi.

4. Współczuję tylko Szewachowi Weissowi kiedy ten film trafi do Izraela, bo to, że trafi, jest raczej pewne. Czy przekona młodych rodaków, że mają do czynienia z historyczną manipulacją, do tego o dość wyraźnych politycznych motywacjach? Oby mu się udało.

5. Szkoda tylko, że w Polsce nie jesteśmy w stanie zrobić podobnego filmu. Bo pomijając wszystkie mielizny i propagandowy aspekt tej produkcji, jest to obraz naprawdę dobrze nakręcony. Tematów i pełnokrwistych bohaterów naprawdę nam nie brakuje. I to bez konieczności pisania ich życiorysów od nowa.