Gladiatorzy z obozów śmierci. Opowieści o ludziach, którzy pięściami wywalczyli sobie życie i godność [VIDEO]

W Auschwitz tylko jeden dźwięk brzmiał tak jak na wolności. Była to burza oklasków po zwycięskiej walce.

To moja jedenasta książka, ale jedna z najbardziej niezwykłych. „Gladiatorzy z obozów śmierci” to opowieści o ludziach, którzy walcząc i zwyciężając w ringu przeżyli obozy śmierci.

Do niemieckich obozów śmierci trafiali także sportowcy, w tym legendy światowego boksu. Jak wszyscy więźniowie skazani byli na powolne umieranie. Jednak niektórzy spośród nich nawet w tak ekstremalnych warunkach potrafili odnaleźć w sobie sportowego ducha. Niczym gladiatorzy stanęli na obozowym ringu, by walczyć – nawet przeciw swoim oprawcom.

Dla esesmanów krwawe igrzyska były jedynie dochodową rozrywką i zabawą, dla nich stały się walką o godność i honor wszystkich więźniów.

Prawdziwi sportowcy, wierni zasadzie fair play, niejednokrotnie zapłacili za to najwyższą cenę, a ich męstwo i odwaga budziły respekt nawet wśród obozowych katów.

To historie o bohaterskich bokserach, harcie ducha i niezwykłej woli walki i życia.

45-minutowy niezwykle ciekawy wywiad o książce do odsłuchania POD TYM LINKIEM

Książkę możesz kupić POD TYM LINKIEM

Słynne ucieczki Polaków 2. Ciąg dalszy bestsellerowej książki już w sprzedaży

Morskie głębiny czy podniebne przestworza. Carskie twierdze, hitlerowskie kazamaty, czy KL Auschwitz. Nie ma takich więzień, z których Polacy nie potrafiliby uciec.

Tom drugi to zbiór historii o ucieczce:

  • Józefa Piłsudskiego ze szpitala psychiatrycznego w Petersburgu,
  • Okrętu podwodnego „Orzeł”, który bez map i bez uzbrojenia, tropiony na Bałtyku dniem i nocą przez Kriegsmarine i flotę sowiecką, ucieka z internowania w Tallinie,
  • Edwarda Rydza-Śmigłego z internowania w Rumunii i jego powrotu przez trzy granice do okupowanej Polski,
  • Trzech konspiratorek: Bronisławy Ewy Dreżepolskiej, Teofili Ull i Zofii Przybytkowskiej z Pawiaka – hitlerowskiego więzienia w samym sercu Warszawy,
  • Jurka Bieleckiego i Cyli Cybulskiej, kochanków z Auschwitz, którzy w dramatycznych okolicznościach opuścili największy obóz śmierci okupowanej Europy,
  • Pilota Franciszka Jareckiego MIG-iem na Bornholm, w dniu śmierci Stalina,
  • Płk Ryszarda Kuklińskiego z Warszawy przed polskimi i sowieckimi służbami.

Zainteresowani? Kupisz online pod tym linkiem.

Druga Rzeczpospolita w 100 przedmiotach [VIDEO I WSTĘP]

Cztery książki wydane w ciągu roku to chyba niezły wynik. Tym razem jest to super zilustrowany album – 500 ilustracji!  Pokazuję XX-lecie międzywojenne jako czas niezwykłej kreatywności i energii Polaków, którzy swoje nowo odzyskane państwo musieli wymyśleć i wypromować od zera. Inspirująca lektura. Wydawnictwo Fronda.

Wstęp do książki „Druga Rzeczpospolita w 100 przedmiotach”:

„II Rzeczpospolita trwała zaledwie 20 lat, ale wciąż budzi fascynację. Nic dziwnego – w historii Polski niewiele było okresów tak wielkiej kreatywności i mobilizacji we wszystkich możliwych dziedzinach. Pozbawiony państwa naród po 123 latach musiał wymyślić je na nowo. I zrobił to, począwszy od państwowej symboliki, publicznych gmachów, szkolnych podręczników i masowych organizacji poprzez mundury i broń dla wojska aż po najdrobniejsze przedmioty codziennego użytku. Polacy w dwudziestoleciu żyli, kochali, bawili się, konsumowali i pracowali jak inni ludzie tej epoki, ale robili to we własnym, niepowtarzalnym i niespotykanym gdzie indziej stylu.

Świadectwem tego okresu w dziejach Polski są towarzyszące im przedmioty. Zwyczajne i niezwyczajne zarazem. Każdy z nich opowiada bowiem historię, którą trudno zrozumieć bez szerszego kontekstu. Dlatego książka ta nie jest po prostu albumem ze zdjęciami. To nowy sposób opowiedzenia dziejów społecznych, politycznych, wojskowych, technicznych i kulturalnych II Rzeczypospolitej poprzez rzeczy, które identyfikują ją jako odrodzone, niepodległe i pełne młodzieńczej energii państwo.

Nic nie jest tu tak proste, jak się wydaje. Większość Polaków wie, jak wygląda kolejka linowa na Kasprowy Wierch. Ale ilu zdaje sobie sprawę, że ta niezwykła inwestycja powstawała zaledwie 227 dni czyli nieco ponad 7 miesięcy, licząc od wbicia pierwszej łopaty po wjazd na szczyt pierwszego wagonika? Oraz że zbudowano ją systemem gospodarczym, bo żadna firma w Polsce ani w Europie nie chciała podjąć się nad szalonego przedsięwzięcia?

Takich „ułańskich szarż” inżynierowie, artyści, architekci i działacze społeczni II RP wykonali dziesiątki. Co jednak charakterystyczne dla przedmiotów określających tę epokę, to ich niezwykła jakość. Nie bez powodu polscy projektanci z czasów dwudziestolecia uważani byli za światową elitę. Jak nikt potrafili łączyć modne wówczas trendy modernizmu czy art deco z motywami oddającymi wielokulturowy charakter młodego państwa. Dlatego przedstawione w tej książce przedmioty są nie tylko „kamieniami milowymi” historii II Rzeczypospolitej – one są po prostu piękne.

Oczywiście czytelnicy mają prawo do własnych ocen. Być może niektóre wybrane przez autora przedmioty zostaną uznane za mało istotne. Inne z kolei – za dobrze przemyślane. Zależało mi jednak, by przedstawić niebanalne spojrzenie na naszą historię. Takie, które nie jest pisane na polityczne zamówienie tej czy innej opcji o której, umówmy się, za 20 lat nikt nie będzie pamiętał, ale pewne kalki myślowe pozostaną. Odejdźmy więc od banału oraz schematów i zobaczmy historię tego niezwykłego okresu dziejów Polski poprzez „twarde fakty” – przedmioty, które stworzyli nasi nie tak bardzo odlegli przodkowie”.

Warszawa, stolica szpiegów. 150 lat tajnych operacji, walki wywiadów, prowokacji i zamachów w sercu Polski [VIDEO I OPIS]

Szósta książka na rynku. Tym razem dla dużych chłopców i dziewczynek, lubiących krew, zdradę, walkę na śmierć i życie, manipulacje, prowokacje i tym podobne przygody. A wszystko to w scenerii naszej pięknej stolicy na przestrzeni ostatnich 150 lat. Wszystkie historie 100% gwarancji autentyczności. Wydawnictwo Zona Zero.

Opis książki „Warszawa, stolica szpiegów. 150 lat tajnych operacji, walki wywiadów, prowokacji i zamachów w sercu Polski”:

Historia naszego kraju widziana przez pryzmat tajnych operacji, powinna zostać napisana na nowo. Zdarzenia, pozornie od siebie oderwane, dopiero po wielu latach nabierają nowego, głębokiego sensu. Bo w świecie śmiertelnej gry wywiadowczej nic nie jest w istocie takim, jakim się̨ wydaje na pozór.

• Jan Kubary. Wielka prowokacja w Warszawie. Agent, który został naukowcem i wyjechał na Samoa. (1865)
• Adrian Carton de Wiart. Szpieg, który pokochał Polskę. Angielski oficer wśród poleskich bagien. (1919-139)
• Jan Kowalewski. Samotny haker szyfrów, który wygrał wojnę polsko-bolszewicką. (1920)
• Megawybuch w Cytadeli. Największy terrorystyczny zamach w historii Warszawy. (1923)
• Panowie, łamiemy embargo. „Dwójka” polskiego wywiadu i miliony za broń w hiszpańskiej wojnie domowej. (1935)
• Enigma z Lasu Kabackiego. Jak Polacy złamali algorytmy najsłynniejszej niemieckiej maszyny szyfrującej. (1929–1939)
• Czas agentów – freelancerów. Muszkieterowie, Abwehra, biali Rosjanie i sowieccy agenci. (1939–1944)
• Józef Retinger. Doradca Sikorskiego, agent wywiadów rządów i ponadrządowych organizacji. Jak przeżyć skok ze spadochronem i zatrucie końską dawką cyjanku. (1944)
• Ryszard Kukliński. Szpieg, który zapobiegł III wojnie światowej i wciąż pozostaje zagadką (1972–1981)
• Mosad w Warszawie. Operacja „Most” i przerzut Żydów z Rosji przez Warszawę do Izraela (1990)

Opisane w tej książce zdarzenia decydowały o „być albo nie być” Polski – ale nie tylko. Historia udowodniła, że areną najważniejszych tajnych operacji w skali kontynentu, „stolicą szpiegów” była zawsze Warszawa.

Buntowniczki. Niezwykłe Polki, które robiły co chciały [WSTĘP]

Kolejny miesiąc i kolejna książka w sprzedaży; już piąta w ciągu niespełna dwóch lat. Tym razem o zbuntowanych kobietach. Dlaczego? Bo pod wieloma względami są ciekawsze od facetów, których napędza głównie testosteron i adrenalina. A co napędza niezwykle kobiety? Cóż, trzeba przeczytać. Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

Wstęp do książki „Buntowniczki. Niezwykłe Polki, które robiły co chciały”

„Nie jestem aniołem i nie będę nim, dopóki umrę. Będę sobą” – mawiała angielska poetka i pisarka Charlotte Brontë. Pod tą frazą mogłyby się podpisać bohaterki tej książki. Jedne już we wczesnej młodości przeczuwały, że pisane jest im niezwykłe i trudne życie, inne dojrzewały do tego dłużej. Ale jeśli warto dziś o nich pisać i czytać, to dlatego, że z wybranego celu nigdy nie zrezygnowały. Celem tym była wolność i niezależność.

Ktoś mógłby spytać, co takiego łączy natchnioną mistyczkę Feliksę Kozłowską, założycielkę nowego kościoła wyklętą przez papieża, z ikoną ruchów lewicowych Różą Luksemburg, poza tym, że żyły w tych samych czasach i te same zdarzenia wpływały na ich życie? Obie nie akceptowały świata, który je otaczał i były gotowe pójść na wojnę nawet z największymi autorytetami epoki. Dodajmy – męskimi autorytetami. Ale nie znaczy to, że były wrogami mężczyzn. To właśnie oni stawali się ich największymi zwolennikami, otaczając „buntowniczki” aurą niewyobrażalnego wręcz uwielbienia.

Życiorysy niektórych bohaterek są tak niezwykle współczesne, że sprawiają wrażenie, jak gdyby przeniósł je w odległą epokę jakiś tajemniczy wehikuł czasu. Bo jak wytłumaczyć fakt, że nastolatka z prowincji, Regina Rusiecka, robi błyskawiczną karierę na dworze sułtana imperium tureckiego, jednego z najpotężniejszych ludzi osiemnastego stulecia? I do tego żyje w muzułmańskim kraju tak, jak chce, według własnych zasad – niezależna, wolna, nie zwracając uwagi na konwenanse.

Wiary w siebie i tupetu z pewnością Reginie nie brakowało. Podobnie jak Joannie Żubr, która w męskim przebraniu wstąpiła do armii napoleońskiej, by zostać pierwszą Polką odznaczoną orderem Virtuti Militari. Albo Marii Konopnickiej, pisarce i poetce sprowadzonej dziś do roli szlachetnego rupiecia polskiej literatury, podczas gdy ona, zabierając ze sobą szóstkę dzieci, porzuciła męża-nieudacznika i – mając skończone trzydzieści lat – rozpoczęła życie niezależnej freelancerki. A także Helenie Rubinstein – ta z kolei, aby uniknąć niechcianego małżeństwa z rozsądku, po prostu… stworzyła koncern, do dziś będący jedną z najbardziej znanych kosmetycznych marek świata.

Pierwszą Polką-terrorystką była Wanda Krahelska, a pilotką – Janina Lewandowska, jedyna kobieta zamordowana w Katyniu. Za decyzjami obydwu tych niezwykłych bohaterek stały osobiste dramaty. Nie brakowało ich w też w życiu Narcyzy Żmichowskiej, której rewolucyjne poglądy na wychowanie ukształtowały kolejne generacje Polek.

Czasem życiorysy przeplatają się w niezwykły sposób. Wychowanką i przyjaciółką Narcyzy Żmichowskiej była Wanda Żeleńska, przyszła matka znanego pisarza Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Jego kochankami były dwie kolejne, niezwykłe postacie z tej książki: aktorka Jadwiga Mrozowska i pisarka-feministka Irena Krzywicka. Pierwsza, po porzuceniu sceny u szczytu sławy została znaną podróżniczką, a jej ekspedycje do Indii, Tybetu i Pamiru – zupełnie inne niż te, które możemy dziś oglądać – naprawdę zapierają dech w piersiach. Druga dzięki swym bezkompromisowym tekstom i erotycznej swobodzie zdobyła miano największej skandalistki dwudziestolecia międzywojennego.

Wiele z naszych buntowniczek żyło na szczęście na tyle długo, by pozostawić po sobie barwne – i zdumiewająco szczere – wspomnienia. Po wielu dekadach, a nawet wiekach od ich powstania to wciąż niezwykle inspirująca lektura. Zasiane przez nie ziarno buntu kiełkuje wciąż w nowych pokoleniach Polek”.

Moja pierwsza książka dla dzieci na rynku! „Podróżnicy. Wielkie wyprawy Polaków” [VIDEO I RECENZJA]

Kolejna książka na rynku! Tym razem prawdziwe wyzwanie bo dla dzieci. Jeśli komuś wydaje się, że już umie pisać to niech spróbuje skrobnąć coś dla dziewięciolatków. Ale warto było. Tym bardziej, że wydały to 2 Siostry, czyli ubiegłoroczny europejski wydawca roku książek dla dzieci, słynący nie tylko z dobrych autorów ale też znakomitych ilustratorów.

Fragment recenzji:

„Podróżnicy. Wielkie wyprawy Polaków mają w sobie wszystko, co Tosia i jej tata lubią. Jest przygoda, są ciekawi bohaterowie i rozdziały takiej długości, że dobrze sprawdzą się do czytania przed snem. Książka Andrzeja Fedorowicza ma dwudziestu głównych bohaterów, byli oni uczestnikami kilkunastu różnych wypraw. Podróżowali morzami, oceanami, przemierzali nieznane lądy i wspinali się na najwyższe szczyty. Czy coś ich łączy? Na pewno odwaga i ciekawość świata. Musiał ją posiadać zarówno żyjący w XIII wieku Benedykt Polak, którego uznajemy z pierwszego polskiego podróżnika, który wyruszył na koniec świata, jak i Marek Kamiński, który w latach 90. XX wieku w ciągu jednego roku zdobył dwa bieguny.

Dla młodego czytelnika mogą być oni inspiracją do planowania własnych podróży. Dokąd? Może jak Kazimierz Nowak przemierzą rowerem Afrykę? Może jak Leonid Teliga wyruszą jachtem w rejs dookoła świata? A może jak Jerzy Kukuczka wejdą na najwyższe szczyty świata? Pomysłów książka Fedorowicza podsuwa wiele. Uzupełnia ona również wiedzę historyczną i to taką, której na pewno nie zdobędziemy w szkole. Tam (raczej) nikt nie mówi o Izydorze Borowskim, żołnierzu-podróżniku, który dziś jest bohaterem narodowym Wenezueli, Kolumbii i Iranu. Nie wspomina się też o Rufinie Piotrowskim, któremu udało się uciec z Syberii. A byli to ludzie niezwykli, których przygody i życiorysy czyta się z zapartym tchem, z trudem dając wiarę w prawdziwość ich przygód. Bo ci ludzie w tak odległych czasach, bez dzisiejszej techniki, często bez pieniędzy, a nawet bez map odkrywali miejsca, o których wielu nawet nie śniło.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Mój zachwyt dla niej nie ma granic. Dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, świetnie napisana, doskonale zilustrowana. Ilustracje są jej naprawdę mocną stroną. Wyraziste, klimatyczne, bardzo oryginalne. Świetnie uzupełniają opowieści o kolejnych bohaterach i stanowią ich integralną część. Oprócz ilustracji świetnie wkomponowano w treść książki również wyjaśnienia trudniejszych słów, które pojawiają się w tekście. Nie przeszkadzają one w lekturze, a pojawianie się ich na stronie, na której znajduje się trudne słowo, znacząco ułatwia czytanie. Przeglądając spis treści miałam do autora jedno zastrzeżenie. Nie spodobało mi się to, że w książce nie pojawiła się żadna kobieta. Okazało się jednak, że jest to celowy zabieg, ponieważ autor pracuje nad książką, której bohaterkami będą wyłącznie kobiety i ich wielkie wyprawy. Po przeczytaniu Podróżników wiem, że jest na co czekać i czekam niecierpliwie!”

Polak ucieknie nawet z piekła. Słynne ucieczki Polaków. Wyjątkowa książka o niezwykłych ludziach

Statkiem, konno, samochodami, pociągami lub na własnych nogach. Tygodnie, miesiące a czasem lata pełnych śmiertelnych niebezpieczeństw wędrówek. Tysiące kilometrów pokonanych w jednym celu – by udowodnić, że Polak nigdy nie będzie niewolnikiem.

Bohaterami tych niezwykłych historii kierowały różne uczucia i motywacje. Wanda Pawłowska uciekła z Kazachstanu, bo tęskniła za synkiem. Maurycy Beniowski był dumnym polskim szlachcicem, któremu honor nie pozwalał pogodzić się z myślą o niewoli gdzieś na zapomnianym przez Boga i ludzi krańcu świata. Kazimierz Piechowski postanowił udowodnić, że można pokonać nieludzki system u uciec z miejsca, którego nazwa do dziś budzi grozę – Auschwitz. Wiara, miłość, determinacja i poczucie obowiązku napędzały tych, którzy, ryzykując życiem, dokonali rzeczy, wydawałoby się, niemożliwych.

***

Ale aby plan się powiódł, potrzebna była też wiedza i inteligencja. Opisy przygotowań do ucieczek z twierdzy Srebrna Góra czy KL Auschwitz to gotowe scenariusze sensacyjnych filmów; trudno uwierzyć, że do tej pory takie nie powstały. Czasem oprócz sprytu potrzebna była też wola walki. Maurycy Beniowski i jego towarzysze zesłania, żydowscy więźniowie obozu śmierci w Sobiborze czy akowcy-jeńcy sowieckiej NKWD ze Skrobowa musieli wzniecić zbrojne bunty i odnieść zwycięstwa, zanim znów mogli zakosztować smaku wolności.

***

Każda z tych ucieczek była inna. Rufin Piotrowski samotnie pokonał pięć tysięcy kilometrów z Syberii. Bronisław Szeremeta i Ferdynand Ossendowski mogli liczyć na wsparcie jednego lub kilku towarzyszy. Wywiezienie z Polski we wrześniu 1939 roku ogromnego skarbu – wartych dziesiątki milionów dolarów zapasów złota – wymagało z kolei zakrojonej na wielką skalę, skoordynowanej akcji wielu osób.

***

A jednak wszystkie opisane zdarzenia coś łączy. To głęboka wiara, że bycia Polakiem nie da się pogodzić z biernym fatalizmem. Bohaterowie tej książki to zaledwie niewielka garstka spośród ogromnej rzeszy ludzi, którzy dla wolności gotowi byli na największe poświęcenie i ryzyko. Jednym się udało, innym nie, ale warto wiedzieć, że naszą historię pisali również słynni uciekinierzy.

***

Naprawdę, trzeba było mieć pecha, żeby dostać do pilnowania Polaka…

***

Moja nowa książka na rynku już od 19 lipca. Zapraszam do zakupu i lektury. Więcej na temat książki.

Wybranki fortuny. Historie 10 niezwykłych Polek, które podbiły światowe elity

To nie były celebrytki, jakie znamy z dzisiejszych tabloidów, znane tylko z tego, że są znane. Każda z nich miała jakiś unikalny talent i perfekcyjnie potrafiła go wykorzystać. Historie o kobietach pełnych determinacji, niespełnionych miłości, rozczarowań i tragedii, które mimo to wdarły się przebojem do elit współczesnego sobie świata.

Książka już w sprzedaży. Polecam.

Wyjątkowa książka o 25 wybitnych Polakach, którzy zmienili trwale naszą cywilizację i życie

To nie są historie o rzeczach i eksperymentach naukowych. To historie o wyjątkowych Polakach którzy – wbrew wszystkiemu i wszystkim – postanowili przełamać istniejące schematy myślenia i zmienić świat. Cel, który sobie wyznaczyli, był o wiele trudniejszy do realizacji, niż było to udziałem wynalazców i odkrywców innych narodowości. Życie ludzi trwale zmieniających nasza cywilizację nigdy nie było łatwe, ale w przypadku Polaków skalę trudności trzeba podnieść co najmniej do potęgi drugiej.

Wielu naszych bohaterów działało w czasach, gdy polskie ziemie były wyjątkowo zacofane: bez przemysłu, uczelni, tradycji badań naukowych, know-how, kapitału i politycznego wsparcia, o pieniądzach na wynalazki nie wspominając. Ale widocznie tak jest już urok bycia polskim wynalazcą lub odkrywcą, że zawsze musi mieć pod górkę bardziej, niż inni. Praca naszych bohaterów nie była spacerkiem intelektualisty. Była walką gladiatora.

Wygrywali najlepsi i najsilniejsi. O nich właśnie jest ta książka. Zapraszam do kupna i lektury.