Focus Historia: Pół miliona Polaków służyło w Wehrmachcie

W numerze 2/2010 magazynu Focus Historia ukazał się mój tekst poświęcony losom 500 tysięcy Polaków, przymusowo wcielonym do Wehrmachtu w czasie II Wojny Światowej. Tekst oparty jest zarówno na relacjach byłych żołnierzy, jak i niesamowitej historii poszukiwań grobu ojca przez Alojzego Lyskę (na zdjęciu poniżej) ze Śląska, znanego samorządowca i byłego posła na Sejm RP.

Historii tej poświęcony był też film „Dzieci Wehrmachtu”, wyemitowany w styczniu w kanale TVN Discovery Historia. Dłuższa wersja tego filmu na trafić do kin w najbliższym czasie.

W odróżnieniu od filmu, tekst w Focus Historia opowiada nie tylko nie tylko o Polakach powołanych do Wehrmachtu ze Śląska, ale także z Pomorza i północnego Mazowsza. To wciąż biała plama w historii Polski, przez ponad 60 lat objęta całkowitą zmową milczenia.

Kliknij tu, aby przeczytać artykuł w wersji online

Nowe media – seminarium dla dziennikarzy i redaktorów prasy regionalnej w Kijowie

W październiku Agencja Medialna we współpracy z Wschodnioeuropejskim Centrum Demokratycznym (Warszawa) oraz Instytutem Rozwoju Prasy Regionalnej (Kijów) przeprowadziła szkolenie, pokazujące możliwości wykorzystania tzw. nowych mediów w pracy gazet lokalnych. Szkolenie obejmowało takie tematy, jak:

  1. Nowi użytkownicy mediów. Czego oczekują?
  2. Nowe technologie i trendy
  3. Rola i funkcja nowych mediów w społeczeństwie
  4. Wymagania dla dziennikarzy nowych mediów
  5. Nowe standardy: treść (kontent) , zbieranie i obróbka informacji
  6. Praca ze źródłami
  7. Wyposażenie multimedialnego reportera
  8. Interaktywność i kreowanie zawartości mediów przez użytkowników
  9. Wymagania wobec tekstów
  10. Multimedialny przekaz. Struktura i elementy
  11. Graficzne elementy nowych mediów: zdjęcia, infografiki, slajd-show, wideo, audio.

Część praktyczna obejmowała:

  1. przygotowanie i montaż krótkich reportaży i wywiadów video
  2. prezentację zdjęć w formie slideshow na stronie internetowej (z dźwiękiem i bez)
  3. wymianę informacji między dziennikarzami i redakcjami poprzez serwisy społecznościowe YouTube, SlideShare i Twitter
  4. zakładanie blogów informacyjnych

W czasie trwającego 4 dni seminarium w Kijowie przeszkoleni zostali dziennikarze i redaktorzy z 15 gazet lokalnych ze wszystkich obwodów Ukrainy.

Kto ma internet, ten ma władzę (4)

Największym krajem, któremu dziś udaje się kontrolować internet, są Chiny. Dlatego w ostatnich latach do Pekinu pielgrzymują ministrowie informacji dyktatorskich rządów, by wprowadzić tamtejsze doświadczenia także w swoich państwach. Do krajów, które organizacja Reporterzy Bez Granic (RSF) uznała za „wrogów Internetu” należą oprócz Chin także Birma, Kuba, Egipt, Iran, Korea Północna, Arabia Saudyjska, Syria, Tunezja, Turkmenistan, Uzbekistan, Wietnam oraz Białoruś. Korzystanie z sieci jest tam często ograniczone do ściśle kontrolowanych przez policję kafejek internetowych, a za publikowanie „treści antypaństwowych” w internecie grożą wieloletnie wyroki więzienia.

Do 1998 roku przeciętny Chińczyk nie miał w ogóle możliwości korzystania z sieci. Jednak partia komunistyczna, obawiając się, że doprowadzi to do cywilizacyjnego zacofania kraju, zgodziła się na publiczny dostęp do Internetu. Jednocześnie rozpoczęło się wdrażanie projektu o nazwie Złota Tarcza, który jest dziś uważany za najbardziej wyrafinowany system cenzury na świecie.

Projekt, który poza granicami Chin zyskał sobie szybko nazwę The Great Firewall of China, umożliwia obecnie kontrolę 130 milionów internatów w tym kraju (więcej jest tylko w USA) na wiele różnych sposobów. Poza blokowaniem dostępu do stron zawierających niepożądane przez władze zwroty, takie jak „ Tian’anmen”, „Falun Gong,”, Dalaj Lama”, „Tybet”, „Tajwan” i tysiące innych, w całym kraju prowadzona jest akcja wyłapywania osób publikujących zakazane treści oraz webmasterów, próbujących ominąć blokady. Według organizacji Amnesty International w Chinach co najmniej 54 osoby są więzione za publikacje w sieci. Według Reporterów bez Granic cyberdysydentów jest co najmniej 81.

Jednak w sytuacji, gdy w chińskiej sieci każdego dnia przybywa 50 tysięcy nowych blogów, rząd nie ma możliwości kontroli wszystkiego za pomocą techniki i policji. Dlatego władze zatrudniają w całym kraju 30 tysięcy cenzorów, którzy ręcznie usuwają nieprawomyślne wpisy lub zmieniają ich treść. Dodatkowo władze Pekinu rozpoczęły ostatnio rekrutację 10 tysięcy społecznych „kontrolerów sieci”, którzy mają pomóc urzędnikom w monitorowaniu 370 tysięcy stron internetowych zarejestrowanych w tym mieście.

Chiński rząd wykorzystuje także sprytnie fakt, że olbrzymi internetowy potencjał kraju (na razie dostęp do sieci ma w nim niecałe 10 procent obywateli) jest łakomym kąskiem dla firm takich jak Microsoft, Google czy Yahoo!. Warunkiem wpuszczenia tych firm do kraju jest zgoda na cenzurę chińskiej wersji ich produktów. W ten sposób Microsoft musiał zgodzić się na blokowanie słowa „wolność” w blogach internatów, Google na usuwanie niepożądanych przez władze stron z chińskiej wersji wyszukiwarki, MySpace na wyrzucenie z serwisu grup dyskusyjnych dotyczących religii i polityki, a Skype na wycinanie „niebezpiecznych” słów z rozmów tekstowych.

Najdalej posunął się portal Yahoo!, który udostępnił chińskim władzom adres IP komputera i e-maila opozycjonisty Shi Tao, oskarżonego przez władze o ujawnienie, za pośrednictwem skrzynki mailowej Yahoo!, tajnej instrukcji, jak prasa ma reagować na 15 rocznicę masakry na placu Tian’anmen. Na podstawie tych dowodów Shi Tao został skazany na 10 lat więzienia.

Eksperci przyznają jednak, że nawet najbardziej totalitarnym reżimom nie uda się na dłuższą metę kontrolować ani ograniczać wolności w sieci. Na świecie jest już 1,6 miliarda użytkowników Internetu co oznacza, że co czwarty człowiek może kontaktować się bezpośrednio z innymi mieszkańcami naszej planety. Do telewizji BBC przeciekł niedawno nakręcony komórką film pokazujący, jak studenci uniwersytetu w Hawanie ostro skrytykowali przewodniczącego kubańskiego parlamentu, Ricardo Alarcona, za brak dostępu do serwisów filmowych i społecznościowych oraz cenzurę Internetu w tym kraju (zobacz film poniżej). Kuba jest na 165 miejscu wśród wszystkich krajów pod względem wolności słowa. Gorzej jest tylko w Erytrei, Turkmenistanie i Korei Północnej.

video>

Również chińskie władze musiały wycofać się z projektu instalowania w każdym sprzedawanym w tym kraju komputerze oprogramowania cenzurującego o nazwie Zielona Tama, co miało nastąpić od 1 lipca. Pod naciskiem chińskich internatów, którzy zagrozili bojkotem sieci w tym dniu, rząd przesunął wdrażanie projektu na bliżej nieokreślony termin. Użytkownicy sieci na całym świecie mogli świętować swoje małe zwycięstwo. „Cyfrowa kurtyna” pęka.

Jeśli interesują Cię szkolenia i publikacje na omówione w artułach tematy, wyślij mail na adres: biuro@amaf.pl

Dziennikarz-freelancer: współpraca Agencji Medialnej z magazynem Focus

Wpółpraca Agencji Medialnej z wydawnictwem Gruner&Jahr zaoowocowała publikacją – w czasie niespełna 4 miesięcy – 14 tekstów o bardzo różnorodnej tematyce.

W numerze marcowym Focusa na okładce pojawił się temat o somalijskich piratach i ich powiązaniach z islamskimi grupami terrorystycznymi. Po zimowej przerwie piraci wznowili bowiem aktywność i prasa całego świata znów zaczęła poświęcać im  miejsce na pierwszych stronach. Magazyn Focus – chociaż jest miesięcznikiem i jego cykl produkcyjny trwa długo – wstrzelił się z tematem w doskonały czas. Zainteresowanym polecam lekturę tekstu „Świat kontra piraci”. 

 

Również w marcu na okładce Focusa Historia znalazł się temat o nieuleczalnej ludzkiej chciwości jako przyczynie światowego kryzysu ekonomicznego „Kronika zapowiedzianego krachu”. Redakcja poświęciła różnym aspektom recesji także wydany w maju numer specjalny, zawierający m.in. tekst „Kryzys lepszy od viagry”.

 

 

W kwietniu na okładce Focusa ukazał się tekst o badaniach naukowych, dotyczących zorganizowanej przestępczości. W tym samym numerze znalazł się artykuł o kłopotach współczesnej cywilizacji z ilością wyproduowanych przez nią informacji „Inwazja niezniszczalnych danych”. Kwietniowy Focus Historia zamieścił z kolei mój tekst o ucieczkach z obozów jenieckich w czasie II Wojny Światowej. 

 

 W czerwcowym numerze Focusa znalazł się tekst o wyrafinowanych metodach śledzenia ludzi przez służby wywiadowcze, a w Focusie Ekstra publikacje dotyczące najnowszych badań na temat seksu (Polecam „Cenę orgazmu”). Równie ciekawie zapowiada się kolejny numer specjalny o ekstremalnych psychicznych i fizycznych doświadczeniach ludzi, który ma ukazać się 3 lipca.