Archive for the ‘teksty i raporty’ Category

Moje teksty dla Polityki

piątek, kwiecień 22nd, 2016

70. rocznica zakończenia II Wojny Światowej była okazją do wydania Pomocnika Historycznego Polityki. Znalazło się w nim osiem moich tekstów, poświęconych działaniom tajnych służb i ich wpływom na przebieg i zakończenie wojny:

  • Agenci double cross (O brytyjskim systemie podwójnych agentów i jego twórcy, Johnie Mastermanie)
  • Tajemnice utraconych archiwów (Jak archiwa polskiego wywiadu wpadły w ręce nazistowskich i sowieckich służb?)
  • Spiskując z wrogiem (O kontaktach polskiego podziemia i wywiadu ze służbami niemieckimi)
  • Dopaść Salamandra (Po co Józef Retinger, szara eminencja rządu londyńskiego, znalazł się w Warszawie tuż przed wybuchem powstania i dlaczego polskie podziemie próbowało go zabić?)
  • Szpiegowanie ponad podziałami (O wojennej współpracy wywiadowczej Polski i Japonii)
  • Czerwona Orkiestra i salonik pani Leli (Polskie siatki wywiadowcze, które pracowały dla Stalina)
  • Wiedzieliśmy wszystko, nie widzieliśmy nic (Dlaczego doszło do Pearl Harbor, skoro Amerykanie od dawna odczytywali tajne japońskie depesze?)
  • Wyścig po uran (Gdyby nie pewna kopalnia w Kongo, Ameryka nie byłaby w stanie zbudować bomby jądrowej)

W Polityce opublikowałem też kilka innych tekstów dotyczących historii XX wieku:

  • Swing hail! (O jazzowych subkulturach III Rzeszy, które postawiły się Hitlerowi i nazistom)
  • Texel – ostatnia bitwa II wojny światowej (Przez dwa tygodnie po kapitulacji Berlina gruziński oddział walczył z Niemcami na holenderskiej wyspie)
  • Samotny wojownik Lemkin (Polak, który stworzył i wprowadził do światowego prawa pojęcie zbrodni ludobójstwa)
  • Orgazm, pianole I supertorpedy (Jak najpiękniejsza kobieta świata Hedy Lamarr i jej przyjaciel, kompozytor George Antheil opatentowali broń, która wyprzedzała swoją epokę)
  • Koniec wojny, idziemy na zakupy! (O tym, co Amerykanie kupowali w czasie wojny na kartki i jak ich zniesienie rozpoczęło wielki konsumpcyjny boom, który całkowicie przemienił Stany)
  • Lubił wiercić (Stanisław Szczepanowski; nafciarz, marzyciel, bankrut - o zapomnianym dziś przemysłowcu, których chciał przełamać wielowiekowe zacofanie Galicji, a skończył zrujnowany, chory i oskarżony o oszustwa)

40 tekstów historycznych (i nie tylko) dla Focusów

wtorek, czerwiec 10th, 2014

Od stycznia 2013 do połowy 2014 roku opublikowałem w Focusie, Focusie Historia, Focusie Historia Extra oraz wydaniach specjalnych około 40 tekstów, głównie o tematyce historycznej. Poniżej lista z krótkim omówieniem każdego z nich i (w miarę możliwości) - linkiem do materiału:

  • Gra o Nobla (o kulisach przyznania pokojowej nagrody Nobla Lechowi Wałęsie) FH 1/13
  • Preteksty wojen/Kulisy porażek/Najsłynniejsze szarże kawaleryjskie FHE 1/13
  • Ucieczka przed czerwonym morzem (o zimowym eksodusie niemieckich cywilów przed nacierającą Armią Czerwoną w 1944 i 1945 roku) FH 2/13
  • Gra o tron (o wyścigu po władzę na Kremlu po śmierci Stalina) FH 2/13
  • Gladiatorzy z obozów śmierci (o więźniach obozów koncentracyjnych, którzy, by przeżyć, brali udział w walkach bokserskich) FH 4/13
  • Bokser, który walczył z całym światem (o fascynującej postaci Adolfa Kantora, pierwszego polskiego boksera-zawodowca) FH 4/13
  • Matka wszystkich wojen (wywiad z profesorem Antonym Beevorem o jego najnowszej książce “II wojna światowa” FH 4/13
  • Bitwa o Anglię, czyli Sztywniak kontra Frajer/Szalony profesor i depresja gangstera (psychologiczne biografie Hugha Dowdinga, Hermanna Goeringa, Antoniego Chruściela i Ericha von dem Bacha jako tło ich wojennych pojedynków) FHE 4/2013
  • Jak się robi wywiad z Hitlerem (kulisy jedynego wywiadu z Hitlerem, jaki ukazał się w polskiej prasie, przeprowadzonego przez Kazimierza Smogorzewskiego) FH 5/13
  • Rzeź wołyńska. 28 miesięcy eksterminacji (wywiad z prof. Grzegorzem Motyką o kulisach ludobójstwa Polaków przez UPA) FH 6/2013
  • 1943. Wojna polsko-ukraińska (o polskich samoobronach na Wołyniu, w tym relacje żyjących świadków obrony Przebraża) FH 6/13
  • Cztery wcielenia Zygmunta Komorowskiego (wojenne losy ojca prezydenta Bronisława Komorowskiego) FHE 6/13
  • Polskie dziewczyny sowieckiego Bonda (dla którego wywiadu naprawdę pracowały w Równem dwie piękne kobiety, Lidia Lisowska i Maria Mikota i dlaczego spotkała je tragiczna śmierć?) FHE 6/13
  • Werwolf - niemiecka AK? (o próbach stworzenia przez Niemców ruchu oporu na wzór Armii Krajowej - dlaczego się nie powiodły?) FH 9/13
  • Czy Polacy potrafią dziękować? (o Ukraińcach, którzy ratowali Polaków w czasie rzezi wołyńskiej i próbach ich uhonorowania) FH 10/13
  • Ratowanie zostało wymazane z naszej historii (wywiad z historykiem Andrijem Portnowem o ukraińskich Sprawiedliwych) FH 10/13
  • Kręte ścieżki Sprawiedliwych (o problemach z uhonorowaniem ludzi, ratujących Żydów w czasie Holocaustu) FH 10/13
  • Wałęsa, człowiek z krwi i kości/Człowiek, który nie dał się wmontować w system (wywiady z Januszem Onyszkiewiczem i Andrzejem Celińskim o fenomenie politycznym Lecha Wałęsy) Focus Numer Specjalny

  • Dziś daliśmy prezenty naszym wrogom (o rozejmach bożonarodzeniowych na linii frontu I wojny światowej) FH 12/13
  • Jak Tarzan upolował generała (kulisy nieznanego zamachu na generała Kurta Rennera, którego z powodzeniem dokonał oddział partyzancki Tomasza Wójcika) FH 12/13
  • Tajemnica Retingera (wywiad z Bogdanem Podgórskim, autorem biografii Józefa Retingera) FH 1/14
  • Wojna, którą każdy zapamiętał inaczej (dlaczego I wojna światowa tak różne zapisała się w pamięci różnych narodów) FHE 1/14
  • Ukryty w Ameryce (o kulisach ewakuacji z Polski Ryszarda Kuklińskiego i jego “tajnym” życiu w Ameryce) FH 2/14
  • Złota era techno-szpiegostwa (o szpiegowskich gadżetach z okresu zimnej wojny, z których wiele stało się inspiracją dla twórców Bonda) Focus 2/14
  • Legia, matka wojowników (jak zaciągnąć się do Legii Cudzoziemskiej i jak wygląda szkolenie w tej formacji?) FH 3/14
  • Odwet za Dachau (nieznane kulisy krwawej zemsty na SS-manach, dokonanej po wyzwoleniu obozu) FH 4/14
  • Polska Rzeczpospolita Atomowa (o postaci Sylwestra Kaliskiego, twórcy koncepcji polskiej bomby termojądrowej i kulisach jego tajemniczej śmierci) FH 5/14
  • Czas ekstremalnych Polaków (o przedwojennych wyprawach Orlińskiego, Jelińskiego i Nowaka, których odwaga i przygody do dziś budzą podziw) Focus 5/14
  • Burza, ostatnia bitwa o Kresy (chronologia i kulisy największej, chociaż wciąż mało znanej operacji Armii Krajowej) FHE 3/14
  • Jaruzelski, pluszowy dyktator (młodość Wojciecha Jaruzelskiego w wydaniu specjalnym na śmierć generała)
  • Kto sponsorował Lenina i Hitlera? (skąd dyktatorzy mieli pieniądze, które pozwoliły im zdobyć i utrzymać władzę?) Focus 7/14
  • Pułkownik na tropie złodziei (o kulisach rabunku irackiego muzeum narodowego w Bagdadzie w czasie amerykańskiej inwazji) FH 7/14

W Focusie opublikowałem również dwa teksty na tematy pośrednio związane z historią:

  • Powrót pisma obrazkowego (czy w czasach internetu tradycyjne formy komunikacji mają jeszcze przyszłość?) Focus 2/13
  • Święci na sprzedaż (o legalnym i nielegalnym rynku handlu relikwiami) Focus 4/13

Rankingi miast dla Gazety Wyborczej

czwartek, maj 15th, 2014

Współpraca z Gazetą Wyborczą zaowocowała dwiema dużymi publikacjami: Rankingiem miast przyjaznych dla młodych ludzi i rankingiem najbardziej grzesznych miast. Ta ostatnia publikacja dotyczyła 21 miast, w których znajdują się redakcje GW i ukazała się niedługo przed świętami Wielkiej Nocy, co było nieco żartobliwą sugestią, by mieszkańcy Sin Cities przeprowadzili w tym czasie porządny rachunek sumienia. Tekst składał się z trzech części, w których oceniany był poziom grzeszności dla każdego z siedmiu grzechów głównych (poniżej link do pierwszego odcinka):

Poważniejszy charakter miał pierwszy, również trzyodcinkowy ranking, który ukazał się w połowie lutego. W tym zestawieniu 21 miast zostały wzięte pod uwagę najważniejsze czynniki, jakie decydują o jakości życia dla młodych ludzi: dostępność pracy, zarobki, polityka prorodzinna, ceny kupna i wynajmu mieszkań, aktywność lokalnej społeczności i wiele innych. Na tej podstawie została ustalona kolejność miast najbardziej i najmniej przyjaznych dla młodych ludzi (link do odcinka finałowego poniżej):

Moje teksty w Focusie Śledczym i Uważam Rze Historia

piątek, styczeń 24th, 2014

Trwająca od początku istnienia Focusa Śledczego moja współpraca z tym tytułem zaowocowała w ciągu ostatniego roku kolejnymi sześcioma tekstami o tematyce kryminalnej i sensacyjno-politycznej:

  • Miami vice po polsku, czyli kto się boi policyjnych prowokacji? (o udanych i nieudanych prowokacjach polskich służb oraz ich konsekwencjach) Śledczy 1/2013
  • Masz wiadomość od mordercy (o wskazówkach i śladach, jakie zbrodniarze zostawiają w miejscach przestępstw dla policjantów, by bawić się z nimi w “kotka i myszkę”) Śledczy 2/2013
  • Farbowani islamiści i prawdziwy dżihad (o tajnej operacji amerykańskich i duńskich służb, zmierzającej do likwidacji jednego z najważniejszych członków Al-Kaidy, która zakończyła się spektakularną wpadką) Śledczy 4/2013
  • Agenta trudno jest przewrócić (jak szkoli się policjantów w Akademii FBI) Śledczy 6/2013
  • Globalna pajęczyna Rolfa Steinbauera (o organizacji byłych członków SS, zorganizowanej przez Otto Skorzeny’ego i jej wpływach w powojennej Europie) Śledczy 6/2013
  • Jak torturowano u nas terrorystów z Al Kaidy (wywiad z Mikołajem Pietrzakiem, adwokatem terrorysty Al-Nashiriego o łamaniu konstytucji przez polskie władze i służby specjalne w związku z tzw. transferami specjalnymi i tajnymi więzieniami CIA w Polsce) Śledczy 1/2014

W 2013 roku przez pewien czas wpółpracowałem też z magazynem Uważam Rze Historia, publikując w nim w sumie dziewięć tekstów:

  • Podziemne miasto za murem (ilu ludzi przetrwało likwidację warszawskiego getta dzięki systemowi podziemnych bunkrów i kryjówek i jak wyglądało życie w nich?) URzH 4/2013
  • Zagończyk II RP (fascynująca postać generała Stanisława Bułak-Bałachowicza, legendarnego partyzanta wojny polsko-bolszewickiej i obrońcy Warszawy w 1939 roku) URzH 4/2013
  • Patrioci, bandyci i agenci (o kulisach powstania Gwardii Ludowej i Armii Ludowej, zbrojnych ugrupowań PPR i ich dowódcach) URzH 5/2013
  • Jedyny taki żołnierz (jak Nigeryjczyk August Browne został weteranem września 1939 roku, a później Powstania Warszawskiego) URzH 5/2013
  • Tajemnice Leliwy (o Halinie Trentowskiej-Kowalewskiej, pułkowniku wywiadu z czasów wojny polsko-bolszewickiej, której w czasach PRL udało się uniknąć dekonspiracji i aresztowania) URzH 6/2013
  • Wpadka polskich archiwów (w jaki sposób już w 1939 roku gestapo i NKWD przejęły archiwa polskiego wywiadu i jakie były tego konsekwencje) URzH 7/2013
  • Zapomniany polski rekord (latach 20. XX wieku Jerzy Jeliński jako pierwszy Polak odbył wyprawę samochodem dookoła świata. Jak wyglądała ta zapomniana dziś wyprawa?) URzH 8/2013
  • Warszawski czarny poniedziałek (25 września 1939 roku Warszawa stała się pierwszą stolicą, na którą dokonano dywanowego nalotu. Straty były porównywalne do tych z Powstania Warszawskiego) URzH 9/2013

Dziennikarstwo specjalistyczne: 26 nowych tekstów dla Focusów

czwartek, styczeń 17th, 2013

Współpraca z tytułami, wydawanymi pod marką “Focus”, w 2012 roku nabrała rozpędu. Od grudnia ub.r. opublikowałem w nich 26 tekstów, z tego siedem w najmłodszym z rodziny Focusie Historia Extra. Kilka tematów wzbudziło szczególne zainteresowanie telewizji i radia, miałem więc okazję powiedzieć o nich kilka słów również na antenie.

Poniżej zestawienie tekstów z krótki opisami:

Focus

  • Szalupy morderców (F 04/2012) - o rozbitkach, którzy musieli zabijać, aby przeżyć
  • Co w trawie leczy (F 05/2012) - o mitach narosłych wokół konopii indyjskich, czyli marihuany
  • Co się z nimi stało? (F 06/2012) - o dalszych losach ludzi ze słynnych zdjęć
  • Bogaty jak żebrak (F 12/2012) - o zorganizowanych gangach żebraków i ich zarobkach

Focus Historia

  • Prywatna wojna facetów w pilotkach (FH 12/2011) - o pierwszym użyciu samolotów do celów wojennych
  • Polowanie na podludzi (FH 01/2012) - o rasistowskiej teorii i praktyce, które doprowadziły do XX-wiecznego ludobójstwa
  • Stalinowskie pola śmierci (FH 02/2012) - o wielkim głodzie na Ukrainie, wywołanym przez sowieckich komunistów
  • Klątwa kapitanów (FH 04/2012) - o przyczynach najsłynniejszych katastrof morskich
  • Kradzież tysiąclecia (FH 7-8/2012) - o zaginionych klejnotach koronnych polskich królów
  • Tajny eksodus (FH 12/2012) - o polsko-izraelskiej operacji “Most”, największej akcji służb specjalnych w historii
  • Zagraj to jeszcze raz… Bill (FH 12/2012) - o hobby współczesnych polityków

Focus Historia Extra

  • Droga Fuhrera na szczyt (FHE 1/2012) - o sposobach, jakimi Hitler zdobywał władzę i ludziach, którzy mu w tym pomagali
  • Pan życia i śmierci (FHE 2/2012) - o psychopatii Stalina, która doprowadziła do krwawego terroru
  • Maszyny, które wygrały wojnę i Rozgryzanie Enigmy (FHE 3/2012) - o łamaniu niemieckich szyfrów przez polskich i brytyjskich kryptologów
  • Wojownicy Churchilla (FHE 3/2012) - o powstaniu pierwszych oddziałów komandosów
  • Biała Śmierć (FHE 3/2012) - o najlepszym snajperze w historii wojen, Finie Simo Hayha
  • Tajemnica Canarisa (FHE 4/2012) - czy szef wywiadu III Rzeszy współpracował z jej wrogami?

Focus Śledczy

  • Wzlot i upadek szeryfa Seagala (FŚ 1/2012)
  • Księgowi mafii (FŚ 2/2012)
  • Gangsterzy nadciągają na motocyklach (FŚ 3/2012)
  • Strach, który pociąga za spust (FŚ 3/2012)
  • Zaczyna się święto najbardziej niebezpiecznego sportu świata (FŚ 4/2012)
  • Dan Cooper - kryminalna zagadka stulecia (FŚ 5/2012)
  • Chiny pożerają Rosję, a Rosjanie im w tym pomagają (FŚ 6/2012)
  • Killera tanio wynajmę (FŚ 1/2013)

Nowe tematy dla “Focusów”

środa, wrzesień 1st, 2010

Współpraca Agencji Medialnej z magazynem Focus trwa już trzy lata, ale postanowiłem przypomnieć o niej z dwóch powodów: ukazania się nowego tytułu pod tą marką (Focus Śledczy) oraz 15-lecia pierwszego polskiego wydania pisma (w październiku 1995).

W pierwszym numerze Focusa Śledczego opublikowałem tekst opisujący narzędzia słynnych zamachów politycznych (od czasów biblijnych do Jana Pawła II). Został on wydrukowany razem z tekstem Bogusława Wołoszańskiego o nieznanych dotąd, sensacyjnych faktach dotyczących sfałszowania sekcji zwłok prezydenta Johna F. Kennedy’ego (czytaj w formacie pdf).

Z kolei we wrześniowym numerze Focusa ukazały się dwa moje teksty: o zleceniodawcach kradzieży słynnych dzieł sztuki oraz technikach przesłuchań, stosowanych przez służby specjalne.

Okładkowym tekstem wrześniowego Focusa Historia był z kolei tekst mojego autorstwa, opowiadający o najsłynniejszych podwójnych agentach w wojnach wywiadów.

Następne teksty ukażą się w wydaniach październikowych. W urodzinowym numerze Focusa będzie to materiał o metodach szkolenia funkcjonariuszy służb specjalnych do podejmowania decyzji w warunkach ekstremalnych, a w Focusie Historia tekst o tajnych akcjach politycznych Watykanu.

Zapraszam do lektury.

O antysowieckiej partyzantce na Augustowszczyźnie i jej współpracy z Abwehrą przeciwko ZSRR w Focus Historia

niedziela, listopad 1st, 2009

W listopadowym magazynie Focus Historia opublikowałem tekst, który ujawnia skalę antysowieckiego ruchu oporu na polskich ziemiach zajętych przez ZSRR w wyniku paktu Ribbentrop-Mołotow. Szczególnie silne antysowieckie oddziały partyzanckie miały swoje bazy na terenie Puszczy Augustowskiej oraz bagien biebrzańskich, w tym słynnego Czerwonego Bagna.

Nieznanym dotąd faktem była współpraca polskich partyzantów na tym terenie z niemieckim wywiadem, Abwehrą, przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Augustowskie podziemie nie przebierało w środkach, jeśli chodzi o walkę z sowieckim okupantem. Może dzięki temu Białostocczyzna, jako jedyny fragment II Rzeczpospolitej zajęty przez ZSRR w 1939 roku, po wojnie wróciła do Polski? Polecam lekturę.

Kto ma internet, ten ma władzę (4)

środa, październik 21st, 2009

Największym krajem, któremu dziś udaje się kontrolować internet, są Chiny. Dlatego w ostatnich latach do Pekinu pielgrzymują ministrowie informacji dyktatorskich rządów, by wprowadzić tamtejsze doświadczenia także w swoich państwach. Do krajów, które organizacja Reporterzy Bez Granic (RSF) uznała za „wrogów Internetu” należą oprócz Chin także Birma, Kuba, Egipt, Iran, Korea Północna, Arabia Saudyjska, Syria, Tunezja, Turkmenistan, Uzbekistan, Wietnam oraz Białoruś. Korzystanie z sieci jest tam często ograniczone do ściśle kontrolowanych przez policję kafejek internetowych, a za publikowanie „treści antypaństwowych” w internecie grożą wieloletnie wyroki więzienia.

Do 1998 roku przeciętny Chińczyk nie miał w ogóle możliwości korzystania z sieci. Jednak partia komunistyczna, obawiając się, że doprowadzi to do cywilizacyjnego zacofania kraju, zgodziła się na publiczny dostęp do Internetu. Jednocześnie rozpoczęło się wdrażanie projektu o nazwie Złota Tarcza, który jest dziś uważany za najbardziej wyrafinowany system cenzury na świecie.

Projekt, który poza granicami Chin zyskał sobie szybko nazwę The Great Firewall of China, umożliwia obecnie kontrolę 130 milionów internatów w tym kraju (więcej jest tylko w USA) na wiele różnych sposobów. Poza blokowaniem dostępu do stron zawierających niepożądane przez władze zwroty, takie jak „ Tian’anmen”, „Falun Gong,”, Dalaj Lama”, „Tybet”, „Tajwan” i tysiące innych, w całym kraju prowadzona jest akcja wyłapywania osób publikujących zakazane treści oraz webmasterów, próbujących ominąć blokady. Według organizacji Amnesty International w Chinach co najmniej 54 osoby są więzione za publikacje w sieci. Według Reporterów bez Granic cyberdysydentów jest co najmniej 81.

Jednak w sytuacji, gdy w chińskiej sieci każdego dnia przybywa 50 tysięcy nowych blogów, rząd nie ma możliwości kontroli wszystkiego za pomocą techniki i policji. Dlatego władze zatrudniają w całym kraju 30 tysięcy cenzorów, którzy ręcznie usuwają nieprawomyślne wpisy lub zmieniają ich treść. Dodatkowo władze Pekinu rozpoczęły ostatnio rekrutację 10 tysięcy społecznych „kontrolerów sieci”, którzy mają pomóc urzędnikom w monitorowaniu 370 tysięcy stron internetowych zarejestrowanych w tym mieście.

Chiński rząd wykorzystuje także sprytnie fakt, że olbrzymi internetowy potencjał kraju (na razie dostęp do sieci ma w nim niecałe 10 procent obywateli) jest łakomym kąskiem dla firm takich jak Microsoft, Google czy Yahoo!. Warunkiem wpuszczenia tych firm do kraju jest zgoda na cenzurę chińskiej wersji ich produktów. W ten sposób Microsoft musiał zgodzić się na blokowanie słowa „wolność” w blogach internatów, Google na usuwanie niepożądanych przez władze stron z chińskiej wersji wyszukiwarki, MySpace na wyrzucenie z serwisu grup dyskusyjnych dotyczących religii i polityki, a Skype na wycinanie „niebezpiecznych” słów z rozmów tekstowych.

Najdalej posunął się portal Yahoo!, który udostępnił chińskim władzom adres IP komputera i e-maila opozycjonisty Shi Tao, oskarżonego przez władze o ujawnienie, za pośrednictwem skrzynki mailowej Yahoo!, tajnej instrukcji, jak prasa ma reagować na 15 rocznicę masakry na placu Tian’anmen. Na podstawie tych dowodów Shi Tao został skazany na 10 lat więzienia.

Eksperci przyznają jednak, że nawet najbardziej totalitarnym reżimom nie uda się na dłuższą metę kontrolować ani ograniczać wolności w sieci. Na świecie jest już 1,6 miliarda użytkowników Internetu co oznacza, że co czwarty człowiek może kontaktować się bezpośrednio z innymi mieszkańcami naszej planety. Do telewizji BBC przeciekł niedawno nakręcony komórką film pokazujący, jak studenci uniwersytetu w Hawanie ostro skrytykowali przewodniczącego kubańskiego parlamentu, Ricardo Alarcona, za brak dostępu do serwisów filmowych i społecznościowych oraz cenzurę Internetu w tym kraju (zobacz film poniżej). Kuba jest na 165 miejscu wśród wszystkich krajów pod względem wolności słowa. Gorzej jest tylko w Erytrei, Turkmenistanie i Korei Północnej.

video>

Również chińskie władze musiały wycofać się z projektu instalowania w każdym sprzedawanym w tym kraju komputerze oprogramowania cenzurującego o nazwie Zielona Tama, co miało nastąpić od 1 lipca. Pod naciskiem chińskich internatów, którzy zagrozili bojkotem sieci w tym dniu, rząd przesunął wdrażanie projektu na bliżej nieokreślony termin. Użytkownicy sieci na całym świecie mogli świętować swoje małe zwycięstwo. „Cyfrowa kurtyna” pęka.

Jeśli interesują Cię szkolenia i publikacje na omówione w artułach tematy, wyślij mail na adres: biuro@amaf.pl

Kto ma internet, ten ma władzę (3)

środa, październik 14th, 2009

W czerwcu 2009 roku doświadczenia z internetowych kampanii wyborczych Roh Moo Hyuna i Barracka Husseina Obamy oraz wnioski z wydarzeń w Mołdawii stały się inspiracją dla Mir Houseina Mousaviego, byłego premiera Iranu i przeciwnika rządzącego w nim od czterech lat prezydenta Mahmuda Ahmadineżada. W serwisie społecznościowym Facebook, popularnym wśród młodych i wykształconych ludzi zgromadził on ponad 170 tysięcy zwolenników. Tym razem jednak wypadki potoczyły się zupełnie inaczej.

W Iranie dostęp do Internetu mają 23 miliony ludzi – jedna trzecia wszystkich mieszkańców. Jeszcze popularniejsze są telefony komórkowe. Jednak od ponad 30 lat kraj jest religijną dyktaturą, w której ostatni głos mają islamscy przywódcy – ajatollahowie. Ostre starcie było nieuniknione.

Gdy tylko w Teheranie zaczęły zbierać się tłumy zwolenników przegranego Mousaviego, zarzucający władzom sfałszowanie wyborów, pierwszą decyzją reżimu – oprócz wysłania policji na ulice - było wyłączenie telefonów komórkowych w stolicy i zablokowanie dostępu do serwisu Facebook. Jednak sam internet działał. Jak się okazało, władze miały powody, by nie wyłączać go całkowicie. Gdy na ulicach trwały krwawe starcia demonstrantów z policją, w sieci trwała inna wojna.

Cytowany przez „Wall Street Journal” ekspert ds. Internetu z Teheranu ujawnił anonimowo, że w czasie zamieszek irańskie władze po raz pierwszy użyły w pełni specjalnego urządzenia, umożliwiającego zbieranie informacji o użytkownikach sieci oraz przetwarzanie ich w celu dezinformacji. Urządzenie to o nazwie Platforma Wywiadowcza (pisałem o niej w tekście „Wszyscy jesteśmy obserwowani”, Focus nr 6/2009) wyprodukowała firma Siemens, która nie ujawnia, gdzie trafiło ok.100 sprzedanych dotąd egzemplarzy. Jak się okazało, jedną z Platform zakupiły władze Iranu.

Wykorzystywano ją dotąd głównie do podsłuchiwania rozmów telefonicznych, ale „internetowa mobilizacja” zwolenników Mousaviego spowodowała, że Platforma stała się jednym z głównych narzędzi walki z opozycją w sieci. Umożliwia ona bowiem tzw. głęboką inspekcję pakietów internetowych (DPI), co w praktyce oznacza możliwość sprawdzenia każdego maila, wpisu na forum, wiadomości w serwisie społecznościowym, a nawet ich przeredagowanie. Platforma jest w stanie odkodować każdą przesyłaną przez sieć wiadomość, usunąć z niej niepożądane słowa czy nawet całkowicie zmienić treść i powtórnie ją zakodować w czasie zaledwie kilku milisekund.

Irańscy internauci nie pozostali dłużni, chociaż ich możliwości bojowe były o wiele skromniejsze. Mimo to nawet przy ograniczonym dostępie do sieci internetowi partyzanci mogli, nie wychodząc z domów, zaopatrywać się w „broń” w dowolnym miejscu na świecie. Wystarczyło, że ściągnęli na swój komputer odpowiednie oprogramowanie.

W poniedziałek 15 czerwca 2009 roku 25-letni londyńczyk Ryan Kelly (na zdjęciu) stwierdził, że na stworzonej przez niego internetowej witrynie „Page Rebooter” w ciągu jednej nocy liczba odwiedzin wzrosła z 700 do 41 000. Witryna zawierała programowanie, które automatycznie odświeżało strony internetowe co kilka sekund. Kelly, z zawodu informatyk, wykorzystywał ją do przeglądania wyników sportowych oraz kontrolowania aukcji na serwisie Ebay. Tym razem jednak liczba odwiedzin sugerowała, że „Page Rebooter” posłużył do innego celu. Poprzez częste odświeżanie stron można bowiem zatkać mniej wydajne serwery.

Podejrzenia Kellego potwierdził anonimowy mail: „Proszę wyłączyć na kilka dni swoją stronę internetową, gdyż jest ona wykorzystywana do ataków na inne witryny”. Kelly spełnił prośbę, ale już wkrótce otrzymał kolejnego maila: „Uruchom proszę swoją stronę najszybciej , jak się da. Potrzebujemy twojej pomocy w Iranie przeciwko Ahmadineżadowi”. Po chwili jego skrzynka mailowa zapełniła się podobnymi prośbami. Kelly uruchomił stronę.

- Nigdy nie przypuszczałem, że ludzie mieszkający 4,5 tysiąca kilometrów od Londynu będą potrzebowali jej w takim celu – wyznał później agencji CNN.

Jak się okazało, irańscy cyberdysydenci zaatakowali za pomocą „Page Reebota” strony internetowe prezydenta i rządu, oficjalnych gazet, policji, wojska, banków, sądów i firm transportowych. Za pomocą maili, w których wymieniali „listę celów”, rozpowszechniali także własny programik do ataków, DoS-LOC.exe.

Ale Ryan Kelly nie był jedyną osobą, która otrzymała prośbę o niewyłączanie swojej strony. W ten sam poniedziałkowy poranek 33-letni Jack Dorsey, twórca niezwykle popularnego serwisu mikroblogowego Twitter (Głośnik) odebrał telefon od pracownika Departamentu Stanu USA. Urzędnik prosił, by przełożyć o kilka dni prace nad planowanym na ten dzień przenoszeniem serwisu na bardziej wydajne serwery, gdyż może to zakłócić dostęp do Twittera dla irańskiej opozycji. Okazało się bowiem, że po wyłączeniu sieci komórkowych przez władze w Teheranie to właśnie Głośnik, umożliwiający szybkie wysyłanie liczących do 140 znaków wiadomości, zastąpił sms-y którymi wcześniej porozumiewali się przeciwnicy Ahmadineżada.

video>

Także filmowy portal YouTube stał się narzędziem walki dla irańskich cyberdysydentów. Dzięki niemu oddział BBC nadający w języku perskim dostawał z ogarniętego zamieszkami Teheranu średnio pięć amatorskich filmów na minutę (zobacz film powyżej).

W następnym odcinku: co się dzieje w krajach za “cyfrową kurtyną”.

Kto ma internet, ten ma władzę (1)

środa, wrzesień 30th, 2009

Bronią buntowników XXI wieku nie są już kamienie i butelki z benzyną, a telefony komórkowe i komputery z dostępem do Internetu. Dyktatorzy na całym świecie także coraz mniej polegają na policji i wojsku, a coraz więcej inwestują w technologie, pozwalające na skuteczną walkę z cyberdysydentami. Kto wygra tę próbę sił?

video>

27-letnia Neda Agha Soltani zginęła od policyjnej kuli w czasie opozycyjnej manifestacji w Teheranie 20 czerwca 2009 roku. Nakręcony telefonem komórkowym 45-sekundowy film (fragmenty powyżej), pokazujący umierającą dziewczynę, tego samego dnia pojawił się w serwisie You Tube. Mimo, że reżim prezydenta Mahmuda Ahmadineżada nie zezwolił zagranicznym dziennikarzom na opuszczanie biur i hoteli i wyłączył łączność komórkową w mieście, cały świat - dzięki Internetowi - mógł zobaczyć wstrząsające zdjęcia z ogarniętego powyborczymi zamieszkami Iranu.

Dla dyktatorskich reżimów internet i telefony komórkowe są dziś największym wyzwaniem. Z jednej strony - nie da się bez nich budować nowoczesnej i wydajnej gospodarki. Z drugiej - dla młodych i wykształconych ludzi z sieć stała się oazą wolności. Jak się okazało, bardzo niebezpieczną dla totalitarnej władzy.

Pierwszym prezydentem, który stracił urząd dzięki mailom i sms-om był Joseph Ejercito Estrada (powyżej). W ciągu trzech lat rządów ten filipiński populista zdefraudował kilka miliardów dolarów z państwowych funduszy. 20 stycznia 2001 roku wściekli mieszkańcy Manili, stolicy kraju, zaczęli rozsyłać do znajomych sms-y i maile o treści „Go 2EDSA, wear black”. Ten skrót oznaczał „Idź na (aleję) Epifanio de los Santos, załóż czarne ubranie”.

Zwołana przez komórki i komputery demonstracja zgromadziła milion ludzi. W ciągu następnych dni ubrany na czarno tłum gromadził się jeszcze kilkakrotnie. Prezydent Estrada musiał ustąpić (po czym został skazany na dożywocie).

Kiedy więc po wyborach w Iranie zwolennicy opozycyjnego kandydata Mir Hosseina Mousaviego (na zdjęciu powyżej) zapowiedzieli,  że nie uznają jego przegranej i zaczęli zwoływać się na demonstracje, jedną z pierwszych decyzji reżimu było wyłączenie nadajników telefonii komórkowej i blokada serwisu społecznościowego Facebook (odpowiednik naszej-klasy.pl), w którym Mousavi  prowadził wcześniej kampanię wyboczą, pozyskując tysiące młodych zwolenników. Wiedział, co robi. Siedem lat wcześniej inny „człowiek znikąd” wygrał w podobny sposób wybory w Korei Południowej.

W 2002 roku liberał Roh Moo Hyun nie miał szans na zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Trzy główne konserwatywne dzienniki kraju – mające 80 procent rynku - popierały kandydaturę Li Hoi Changa z Partii Narodowej. Również telewizja nie była mu przychylna. Nieoczekiwane poparcie przyszło ze strony serwisu internetowego OhmyNews.

Ten założony w 2000 roku portal w ciągu dwóch lat stał największym forum dyskusyjnym na świecie, działającym pod hasłem „Każdy obywatel jest reporterem”. Publikowało w nim swoje teksty 300 tysięcy dziennikarzy-amatorów, najczęściej nastawionych opozycyjnie wobec rządzącej ekipy i oficjalnych mediów.

Roh Moo Hyun (powyżej) jako pierwszy polityk na świecie zrozumiał, jaka siła drzemie w tym spontanicznym obywatelskim ruchu. Swoją kampanię wyborczą oparł na Internecie, do którego w 2002 roku miało dostęp już ponad 70 procent mieszkańców Korei Południowej, będącej jednym z najlepiej zinformatyzowanych krajów świata. Za pośrednictwem OhmyNews zaczęły powstawać lokalne komitety wyborcze, rozpoczęło się zbieranie funduszy i organizowanie wieców poparcia. 19 grudnia 2002 roku nadszedł dzień próby.

Pierwsze sondaże z dnia wyborów nie były korzystne dla Roh Moo Hyuna. Jego kontrkandydat miał cały czas przewagę. Wtedy wolontariusze z OhmyNews rozpoczęli rozsyłanie maili i sms-ów z prośbą o poparcie. Dotarły one do 800 tysięcy wyborców. Finisz głosowania był imponujący. W ciągu ostatnich kilku godzin przed zamknięciem lokali wyborczych liberał wyprzedził swojego konkurenta o 570 980 głosów. Roh Moo Hyun został pierwszym w historii prezydentem wybranym dzięki internautom.

W następnych odcinkach: o pierwszych internetowych kampaniach wyborczych w USA, cyberwojnach domowych w Mołdawii i Iranie, sposobach walki politycznej w sieci oraz tym, co się dzieje w krajach za “cyfrową kurtyną”.